Krótka historia…

Mija marzec – miesiąc, w którym od 2004 r. obchodzi się tydzień ebooków. Jego pomysłodawczynią jest kanadyjska pisarka Rita Toews, autorka powieści i książek dla dzieci.

Sama historia książek elektronicznych jest znacznie dłuższa i sięga 40 lat wstecz. Wiąże się ona z postacią Michaela S. Harta, który stworzył pierwszą w historii elektroniczną publikację. Postanowił wykorzystać swój komputer Xerox Sigma V do gromadzenia i rozpowszechniania informacji. Dzięki temu w 1971 r. posłużył on stworzenia wyjątkowej wersji książki, którą można było umieścić w Internecie. Zaszczyt ten jako pierwszą spotkał… Deklarację Niepodległości USA! Tak oto powstała historia Projektu Gutenberg, dzięki któremu w sieci zostało udostępnionych ponad 33 tysiące książek elektronicznych, nie objętych prawami autorskimi. Publikacje te to stare teksty, które nigdy nie były obłożone prawami autorskimi lub książki, do których prawa te już wygasły. W Projekcie znajduje się też niewielka część tekstów objęta prawami autorskimi (na zasadach amerykańskiego prawa autorskiego), których autorzy wyrazili zgodę na ich opublikowanie.

Początkowo ebooki były tworzone z myślą o niewielkich grupach odbiorców, a jedną z szybciej wyodrębnionych gałęzi stały się romanse. Ich czytelnicy, nie raz wprawieni w zakłopotanie przyłapani na lekturze prostych tekstów o wiadomym zabarwieniu;), zaczęli chętnie kupować ulubione książki w wersji elektronicznej. To doprowadziło do sukcesu tego działu e-publikacji.

Dzisiaj dzięki rozwojowi Internetu, e-książki osiągnęły globalną dystrybucję. Oprócz tego, że trafiają do szerokiej rzeszy czytelników, stają się także pomocami naukowymi w szkołach. W Polsce powstają już pierwsze e-klasy, wykorzystujące nowoczesny sprzęt komputerowy, Internet i tablice interaktywne do nauki. W klasach, które większość operacji przeprowadzają na ekranie komputera, ogromną rolę z pewnością odgrywają podręczniki w formie e-booków. To z pewnością wróży świetlaną przyszłość rozwojowi e-publikacji w Polsce.